Oto do Radka dotarł długo wyczekiwany projekt do renowacji – rzadkie i bardzo wczesne Porsche 356 z 1959 roku. Jego podróż rozpoczęła się gdzieś w środkowo-wschodnich Stanach Zjednoczonych, skąd, mimo upływu prawie 70 lat i widocznych śladów historii, dotarło do portu krytą lawetą. Płynęło ponad dwa miesiące i z powodu sporych zimowych sztormów miało przeciętne opóźnienie. Samochód pojechał prosto do Radka na polskie wybrzeże, więc nie było przyjemności osobistego przeglądania tego projektu do renowacji, a zaznaczyć trzeba, że to prawdopodobnie najwcześniejsze Porsche 356, jakie udało się znaleźć w tak kompletnym stanie.

DLACZEGO PORSCHE 356 JEST FENOMENALNIE CIEKAWYM KLASYKIEM?

Rok 1959 to schyłek produkcji niezwykle cenionej serii “A”, która wniosła wiele ulepszeń w stosunku do swoich poprzedników, w tym lepsze właściwości jezdne dzięki zmodyfikowanemu podwoziu. Wersje z 1959 roku, znane wewnętrznie jako modele T2, były pomostem między “A” a nadchodzącym “B”, często wyposażonym w silnik 1600 Super o mocy 75 KM, taki jak ten egzemplarz. Były to lekkie samochody sportowe z silnikiem typu bokser chłodzonym powietrzem, które zdefiniowały DNA marki Porsche na kolejne dziesięciolecia.

Wizja Renowacji: Powrót do Świetności

Projekt, pomimo że na pierwszy rzut oka nie wygląda jak “show car”, tak naprawdę wymaga regularnej i przeciętnej dla tego rocznika blacharki. Zdrowy dach i solidna bryła pojazdu dają nadzieję na szybkie postępy prac blacharskich. Większość paneli, takich jak maska, klapa, błotniki, jest jak najbardziej do uratowania, a poszycia drzwi i panele podłogowe to elementy łatwe do zdobycia lub odtworzenia.

A teraz chwila fantazji z pomocą narzędzi AI i luźna wizualizacja na spontanie 🙂


Bardzo cieszy kompletny, oryginalny silnik, który się swobodnie obraca i jest w poszukiwanej, mocniejszej wersji, legitymującej się mocą 75 koni mechanicznych. Wnętrze również prezentuje się obiecująco: widoczna kierownica, choć może wydawać się reprodukcją, powala na kolana i pokazuje światełko w tunelu, jaką perełką będzie to Porsche po ukończeniu prac. Kompletne liczniki wyglądają na oryginalne, a siedzenia również są obecne i przyjechały w samochodzie.
Celem renowacji jest przywrócenie samochodu do stanu jak najbardziej zbliżonego do fabrycznego, z dbałością o detale i zachowanie autentyczności.


Potencjalna Wartość po Renowacji

Wartość Porsche 356 A z 1959 roku waha się znacznie w zależności od stanu i historii. Egzemplarze w dobrym stanie osiągają średnio około 125 333 USD. Jednakże samochody poddane pełnej renowacji do stanu konkursowego (tzw. concours condition) mogą osiągać znacznie wyższe ceny na aukcjach. Najdroższe egzemplarze, takie jak rzadkie wersje Convertible D, zostały sprzedane za ponad 360 000 USD, a nawet przekroczyły milion złotych na polskim rynku. Model A Porsche po renowacji jest bardzo wartościowym klasykiem i ceny w Europie wahają się w granicach 480-700tys

Co Dalej? Z niecierpliwością czekamy na rozpoczęcie prac i pierwsze postępy. Ten “barn find” ma ogromny potencjał, aby stać się oszałamiającym klasykiem, który zachwyci zarówno na drodze, jak i na zlotach.

To Porsche 356 z 1959 roku to nie tylko samochód – to kapsuła czasu, która po dekadach spędzonych za oceanem, przetrwaniu oceanicznych sztormów i długiej podróży, w końcu znalazła bezpieczną przystań u Radka. Choć dziś nosi na sobie patynę lat i kurz amerykańskich dróg, pod tą warstwą historii kryje się prawdziwy klejnot inżynierii z Zuffenhausen.
Wszystkie znaki na niebie i ziemi – od swobodnie obracającego się silnika 1600 Super, przez kompletną deskę rozdzielczą, aż po solidną bryłę nadwozia – zwiastują narodziny motoryzacyjnej legendy. To jeden z tych rzadkich projektów, gdzie pasja spotyka się z ogromnym potencjałem kolekcjonerskim, tworząc historię o powrocie do dawnej chwały.
Z każdym centymetrem nowej blachy i każdym obrotem klucza, kolejnym spawem… ten klasyk będzie coraz bliżej dnia, w którym dźwięk chłodzonego powietrzem boksera ponownie rozsieje magię na polskich drogach. Trzymamy kciuki za Radka i jego ekipę – przed nimi fascynująca droga, której finałem będzie widok jednej z najpiękniejszych sylwetek w historii motoryzacji, lśniącej w słońcu niczym w dniu opuszczenia fabryki. To będzie prawdziwe arcydzieło na kołach!

5 1 głos
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze